Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Ostatnio czytane
Wyznałam ostatnio na Instagramie, że mam taki dziwny zwyczaj, profanację można by rzec, że namiętnie czytam podczas jedzenia. Jest to zwyczaj katastrofalny dla książek (podejrzanie dziwne plamy), ale z genialnymi skutkami dla mnie, bo czy mam czas, czy nie czytam trzy razy dziennie (mogę być zawalona robotą, ale jeść przecież muszę!).
WOJCIECH DUTKA, CZERŃ I PURPURA
Czerń i purpura to inspirowana prawdziwą historią opowieść o dwojgu ludzi, których los splótł na zawsze w najgorszym możliwym miejscu, czyli obozie koncentracyjnym Auschwitz. Uznawana za najbardziej poruszającą i niezwykłą historię miłosną czasów Holokaustu według mnie historią miłosną nie jest. A już na pewno nie romansem. Ale jest w tej książce coś tak niezwykłego, że umieściłam ją na liście ulubionych pozycji.
CHODŹMY W LAS!
Na pewno zauważyliście ostatnio, że idę trochę w las. Zawsze miałam w tę stronę lekkie ciągoty, ale totalnie wkręciłam się po lekturze Gawędy o wilkach i innych zwierzętach Marcina Kostrzyńskiego. Książkę bardzo polecam, Marcin z lasu strącił z mojego piedestału nawet Wajraka! Pod wpływem tej właśnie książki kupiliśmy fotopułapkę i zamierzamy mocno stalkować zwierzęta w najbliższej okolicy. Na szczęście nie musimy daleko szukać, bo w stodole mieszka wiewiór, u sąsiada na styropianie śpią czasem sarny, wszędzie roi się od ptaków, a przez naszą przyszłą ulicę przemaszerowała ostatnio dziewięciosztukowa rodzina dzików (a to bardzo dobra informacja dla wszystkich, których martwił ich los!) Krótko mówiąc wszyscy tam są, tylko nas brakuje.
Tajemniczy czarny kot
Czarny kot. Przez niektórych uwielbiany, inni wciąż wzdrygają się ze zgrozą gdy przebiegnie im drogę. Tych drugich jednak jakby coraz mniej, bo i przesąd coraz mniej zrozumiały. No bo każdy niby wie, że czarny kot to nieszczęście. Jednak nasze coraz to bardziej analityczne i żądające faktów współczesne umysły są coraz to bardziej powściągliwe w kwestii zawierzania starym przekonaniom. Ów pech, który ściąga na nas „przeklęty” czarny kot dla wielu z nas nie ma żadnego źródła. Nawet ja, samozwańcza kolekcjonerka kotów, która to ma w kolekcji aż cztery (!) czarne egzemplarze, nie drążyłam nigdy tematu niechęci ludzkości do akurat tego koloru kociego futra. Trochę tak jak z pękniętym lustrem – każdy kto zobaczy rysę na swoim zwierciadle mimowolnie pomyśli o tych siedmiu latach czekających go nieszczęść, a nikt nie wie skąd w ogóle wzięło się to przekonanie (teraz pewnie sprawdzicie to w Googlach!). Sprawa z lustrem wciąż jest dla mnie tajemnicą, ale Tajemniczy czarny kot już nie. A to za sprawą książki Nathalie Semenuik o takim właśnie tytule. I powiem Wam, że Cierpienia młodego Wertera to przy losach czarnego kota na kartach historii spacer po parku w ciepły letni dzień. Z wizytą w lodziarni włącznie.
TOP 3 KSIĄŻKI
Uwielbiam czytać. Kupować i dostawać książki. Wciąż rosnąca biblioteka własna to jedyne, oprócz kotów, zbieractwo na jakie sobie pozwalam. I choć przez moje ręce przewinęło się już niepoliczalnie wiele tytułów, niezmiennie od lat na mojej liście TOP książek pozostają trzy ukochane pozycje. I choć na pierwszy rzut oka wydają się one pozostawać w jednym kręgu tematycznym związanym z wojną i Zagładą to muszę Was uprzedzić, że to trzy zupełnie różne historie (a jednak tak samo wciągające!).
Subskrybuj:
Posty (Atom)





