Mamy nowego lokatora. Wyjątkowo ekscentryczny gość. Ma irytujący zwyczaj pukania we wszystko, dziwnie szczeka i ma dość osobliwy gust kulinarny. Trzymamy dla niego robaki w lodówce, znosimy do domu kłody drewna i dzielnie znosimy wszelkie hałasy, jakie nam serwuje. Możemy mu nawet powiedzieć "Zamknij dziób". Nie obrazi się - w końcu jest... dzięciołem.