TOP 3 KSIĄŻKI

    

     Uwielbiam czytać. Kupować i dostawać książki. Wciąż rosnąca biblioteka własna to jedyne, oprócz kotów, zbieractwo na jakie sobie pozwalam. I choć przez moje ręce przewinęło się już niepoliczalnie wiele tytułów, niezmiennie od lat na mojej liście TOP książek pozostają trzy ukochane pozycje. I choć na pierwszy rzut oka wydają się one pozostawać w jednym kręgu tematycznym związanym z wojną i zagładą to muszę Was uprzedzić, że to trzy zupełnie różne historie (a jednak tak samo wciągające!).

Małe jest piękne.

    Małe jest piękne - to powiedzenie idealnie pasuje do tego niepozornego kraju. Majestatyczne alpejskie szczyty, bajkowe zamki, ukryte forty, słynne jaskinie, wodospady i rzeki, które każdego dnia wydają się być bardziej turkusowe niż wczoraj. Do tego gdzie okiem sięgnąć tylko zieleń w tak intensywnym odcieniu, jakiego nie znajdziecie nigdzie indziej (no chyba, że w Kanadzie).

Bieszczady po raz drugi!


    Zarzekałam się, że pojadę w Bieszczady nawet przy typowo londyńskiej pogodzie i pojechałam! Mimo, że przed rezerwacją noclegu dobrze znałam wyroki pogodowe nic a nic mnie to nie obchodziło. Nie myślcie tylko, że pojechaliśmy tam z jakąś wątpliwą nadzieją na słońce. Miało lać, być zimno i świadomie przyjęliśmy to na klatę. Uzbroiliśmy się za to w ciepłe kurtki, gry planszowe, duży baniak z winem, zaległe filmy do obejrzenia, psa i... koty. Tym razem własne. I choć byliśmy w tym samym miejscu zaledwie rok temu pogoda sprawiła, że tym razem poznaliśmy Bieszczady inne. Mgliste, mroczne, magiczne.

Kanada #4 poradnik




     Lecieć na własną rękę, czy z biurem podróży? Co wziąć? Jak szukać tanich połączeń lotniczych? Spać w motelach, hotelach, czy pod gołym niebem? Co uwzględnić? Ile przeznaczyć? Aż w końcu fundamentalne pytanie: jak żyć? ;-)

FeLV +

    

    Tym razem coś na poważnie i czarno na białym. Bardziej na białym, bo rzecz będzie się miała o białaczce kociej właśnie. Czym jest ta choroba i czy należy się jej bać? Jak leczyć? Jakiś czas temu mieliśmy pod opieką Ropuszka, który okazał się być nosicielem tej choroby...

CANADA TRIP #3

   
     Jedno jest pewne: Kanadyjczykom udało się niemożliwe - stworzyli wygodne i dobrze funkcjonujące zaplecze turystyczne, absolutnie nie niszcząc i nie szpecąc zastanej przyrody. Góry Skaliste to dzikość i komfort. Jednocześnie. Przekonacie się o tym podążając z nami do Parku Narodowego Jasper, by później ostatecznie pożegnać się z Kanadą w Vancouver. 

Wielkanocne DIY

   

     Wielkanoc kica już do nas wraz z tymi wszystkimi jajkami, kurczaczkami i baranami. Przyznaję, że do Świąt podchodzę raczej płytko i wolę te zimowe, choć wiem, że wiosenne są ważniejsze. Dla mnie Wielkanoc to znak, że już zbliża się wiosna, i że jajek z majonezem zjem więcej niż zwykle. Do dekoracji też nie przywiązuję uwagi, choć na ogół bardzo lubię marnować czas na takie ważne dla świata kwestie^^. Pisanek nie maluję (od czego są folie termokurczliwe?), a farbowanie zostawiam matce naturze (w końcu są jajka białe i typowo jajkowe!). Kupiłam jednak kiedyś takie wianki z siana i myślę, że to odpowiednia pora by je wykorzystać zanim na dobre przykryje je kurz...


O kocie, który... #5


Piąta część, w której debiutuje moja ukochana Babcia

WELCOME TO CANADA #2

  Jeziora górskie o niewyobrażalnie wręcz turkusowym kolorze, potężne skały spowite mgłą, wodospady, kaniony, bogata flora i fauna (uwaga na Grizzly i wilki!) i spacer po 400-letnim lodowcu Athabasca to magnes dla poszukiwaczy przygód, wolności i zapierających dech w piersi przestrzeni dzikiej przyrody. Gdzie takie cuda? W Górach Skalistych Kanady!

WELCOME TO CANADA #1

    Uznawana za najlepsze miejsce do życia we wszystkich możliwych rankingach. Dla miłośnika gór, entuzjasty jezior, wielbiciela cywilizacji i wielkich metropolii. Fana ciepłego, ale też i zimnego klimatu. No po prostu dla każdego. Rudy ledwo rozpakował walizki po powrocie, a już gotów byłby tam wracać. Na zawsze. Szybka kalkulacja ile kosztowałaby przeprowadzka zwierząt (700 PLN za jedno!) na razie ostudziła jego zapał, ale nic nie stoi na przeszkodzie byście zobaczyli co nas (i Was, skoro też akurat nie emigrujecie) omija.