Rytuał Greta Drawska, recenzja

    Jakiś czas temu zostałam poproszona przez wydawnictwo Znak o recenzję najnowszego debiutu na rynku literatury polskiej, a że jestem z polskimi autorami trochę na bakier, pomyślałam, że to... znak by w końcu dać im szansę. Książka dotarła do mnie w przededniu mojego rowerowego wyjazdu po wybrzeżu, a deadline na jej przedpremierową recenzję wypadał dokładnie w dzień mojego powrotu. Nawet ja tak szybko nie czytam, więc stanęłam przed karkołomnym wyzwaniem - bagaż, który już trzy razy przejrzałam w celu kolejnej redukcji jego objętości musiał nagle pomieścić jeszcze książkę. Owszem, nieśmiało planowałam zabrać ze sobą jakieś kieszonkowe wydanie, a tu się trafiła pełnowymiarowa kniga!

Jedziemy dalej z remontem. SALON

     O sile naszej wyobraźni i pozytywnego myślenia niech zaświadczy to zdjęcie. Zrobione w dniu kiedy to na nielegalu wkroczyliśmy do stojącego w pewnej wsi pustostanu dziś hucznie zwanego naszym domem. Jednego nie można mu jednak było odmówić - ochoczo i bez zbędnego bajdurzenia prezentował całe swoje wnętrze. Dosłownie.

BŁĘDY, JAKIE POPEŁNILIŚMY REMONTUJĄC ŁAZIENKĘ

     Jest trzecia w nocy, a ja właśnie skończyłam fugować łazienkę. Znów. Taka jestem obrotna dziewczyna, że jeszcze posta machnę, a co! Kłaść się do wyra (a raczej skurzonego materaca z jeszcze bardziej spylonym śpiworem) to już nie ma co, bo z rana trzeba zagruntować ściany przed malowaniem. A skoro już jesteśmy w tematyce snu to powiem Wam, że fuga epoksydowa to niezły koszmar!

Dolny Śląsk po raz... straciłam rachubę.

     Kocham Dolny Śląsk. Nie wiem ile razy już Wam to mówiłam/pisałam. Kocham go za Karkonosze, Góry Sowie, za tajemnice nazistów, za legendy o Duchu Gór, za Kopalnię w Złotym Stoku, za niesamowite podziemia, za klimatyczne lasy i... mogłabym tak wymieniać bez końca. Kocham za to, że jest tu co robić niezależnie od pogody i za to, że choć od wielu lat jeździmy tu kilka razy w roku wciąż nie widzieliśmy wszystkiego.


Pieniny

     Nie będę odkrywcza twierdząc, że trwająca wciąż pandemia skomplikowała wiele wakacyjnych planów. Ba, wiele z nich zmięła w kulkę i wrzuciła do kosza. Ten rok będzie zdecydowanie rokiem mikroturystyki, czyli podróżowania bliżej domu. Chociaż nasze plany zakładały wyprawę samochodem po potężny zapas gruzińskich win (najlepsze!) i jeszcze zupełnie nie wykluczyliśmy tej opcji, wszak sytuacja jest mocno dynamiczna, nie będę się czuła jakoś bardzo pokrzywdzona urlopem w Polsce. W najbliższym czasie chciałabym podrzucić Wam trochę polskich lokalizacji, co byście i Wy mogli poczuć, że to raczej szansa, a nie ograniczenie.

WYKAŃCZAMY: ŁAZIENKA

    Łazienki w tym domu to spory mankament (po tym co tu piszę można by sądzić, że ten dom to jeden wielki mankament :), bo niby są dwie, ale obie tak małe i nieustawne, że w żadnej nie mieści się pralka, a prysznic niestety ma bonus w postaci okna.

HOTEL DLA OWADÓW DIY

      Dwa lata intensywnego remontu i w końcu mamy na koncie nieruchomość w stanie deweloperskim. Ba, nawet pod klucz! Styl trochę skandynawski - zgodnie z trendem ekologiczny, wpisujący się w naturalny wygląd otoczenia, nieskomplikowany  w swej budowie i konstrukcji, przejrzysty i minimalistyczny. I choć bardzo nam się ta posiadłość podoba i choć jest w stanie do wprowadzenia od zaraz, to wciąż nie mamy gdzie mieszkać, bo dom nie jest dla nas, tylko dla... robali.

WYKAŃCZAMY: KUCHNIA


     To pomieszczenie już bezapelacyjnie wygrywa w plebiscycie na największą metamorfozę tego domu, mimo że nawet nie ma w nim jeszcze mebli. Co tu się podziało? Tak dużo się dzieje, że właściwsze pytanie to raczej: co tu się NIE PODZIAŁO? W zasadzie sufit wciąż jest ten sam, choć nie da się nie zauważyć, że znacząco oddalił się od podłogi. 

WYLEWKA CEMENTOWA CZY ANHYDRYTOWA?

   

    Uff... dobrnęliśmy w końcu do tego miejsca! Mamy ogrzewanie, na które czekaliśmy dokładnie rok i możemy nareszcie zalać podłogi ostateczną wylewką, co by przejść do upragnionej części prac remontowych, czyli... wykończeniówki! (cieszę się na to tak bardzo, bo na tym etapie prac jeszcze nie wiem, że w tej nazwie nie chodzi wcale o wykończenie wnętrz, tylko wykończenie siebie - to piszę ta mądrzejsza ja z przyszłości :) Nim to się jednak stanie musimy podjąć jeszcze jedną życiową decyzję, mianowicie: czym to zalewamy?

OGRZEWANIE PODŁOGOWE

     Podczas renowacji istniejącego lub budowaniu całkiem nowego domu jedną z ważniejszych kwestii do ustalenia jest rodzaj ogrzewania. Kaloryfery, podłogówka, a może to i to? Wszystkie te rozwiązania mają swoje wady i zalety, ale postawienie stopy na ciepłej podłodze wydaje się najbardziej kuszące. Niestety ta opcja, choć dla nas najbardziej pożądana, wydawała się być poza naszym zasięgiem...