19 lutego 2017

WELCOME TO CANADA #2

  Jeziora górskie o niewyobrażalnie wręcz turkusowym kolorze, potężne skały spowite mgłą, wodospady, kaniony, bogata flora i fauna (uwaga na Grizzly i wilki!) i spacer po 400-letnim lodowcu Athabasca to magnes dla poszukiwaczy przygód, wolności i zapierających dech w piersi przestrzeni dzikiej przyrody. Gdzie takie cuda? W Górach Skalistych Kanady!

12 lutego 2017

WELCOME TO CANADA #1

    Uznawana za najlepsze miejsce do życia we wszystkich możliwych rankingach. Dla miłośnika gór, entuzjasty jezior, wielbiciela cywilizacji i wielkich metropolii. Fana ciepłego, ale też i zimnego klimatu. No po prostu dla każdego. Rudy ledwo rozpakował walizki po powrocie, a już gotów byłby tam wracać. Na zawsze. Szybka kalkulacja ile kosztowałaby przeprowadzka zwierząt (700 PLN za jedno!) na razie ostudziła jego zapał, ale nic nie stoi na przeszkodzie byście zobaczyli co nas (i Was, skoro też akurat nie emigrujecie) omija.

O kocie, który umarł i wrócił... #4

    

Czwarta część = czwarty kot!

O kocie, który umarł i wrócił... #2-3


Kolejna część opowiadania! 

2 lutego 2017

NEW IN


    Święta i urodziny przypadające na końcówkę roku to najfajniejszy czas! W każdym razie mocno obfitujący w dary, czyli w moim przypadku rzeczy, których nigdy bym sobie sama nie kupiła, bo nie są mi potrzebne, ale przez których brak nie śpię po nocach :-) 

27 stycznia 2017

Co siedzi w kociej głowie?


   Meandry kociej psychiki są pokręcone jak ludzki włos po trwałej ondulacji i nawet Najbardziej Żarłoczny Zjadacz Wszystkich Rozumów nie potrafi ich zgłębić...

5 stycznia 2017

Jak mieć kota i nie mieć?



    Wśród całej kociej hołoty, którą posiadam na stanie mam dwa nietypowe egzemplarze. Nietypowe, bo nawet nie moje. Nietypowe, bo uwielbiające podróże. Nietypowe bo wierniejsze i posłuszniejsze niż mój pies.

25 grudnia 2016

Jarmark w Pradze


    Jarmark Bożonarodzeniowy, który co roku organizowany jest na rynku pod Zegarem Astronomicznym w Pradze nie zachwycił nas. O jego wątpliwej atrakcyjności mocno świadczy fakt, że nawet taki amator kramów jak Rudy nic tam nie upolował...


10 grudnia 2016

Robimy pierniki!


      Pierniki walą teraz drzwiami i oknami (a właściwie prodiżami i piekarnikami), więc nie możemy być gorsi! Uzbrojeni w mąkę, jajka, lukier i cukrowe błyskotki przywdzialiśmy fartuchy, by wziąć udział w masowej wojnie na najlepsze pierniki (nie mylić z rywalizacją na bycie największym piernikiem)...

23 listopada 2016

Bieszczady po raz drugi!


    Zarzekałam się, że pojadę w Bieszczady nawet przy typowo londyńskiej pogodzie i pojechałam! Mimo, że przed rezerwacją noclegu dobrze znałam wyroki pogodowe nic a nic mnie to nie obchodziło. Nie myślcie tylko, że pojechaliśmy tam z jakąś wątpliwą nadzieją na słońce. Miało lać, być zimno i świadomie przyjęliśmy to na klatę. Uzbroiliśmy się za to w ciepłe kurtki, gry planszowe, duży baniak z winem, zaległe filmy do obejrzenia, psa i... koty. Tym razem własne. I choć byliśmy w tym samym miejscu zaledwie rok temu pogoda sprawiła, że tym razem poznaliśmy Bieszczady inne. Mgliste, mroczne, magiczne.